Tabulatury czy nuty? — 5 rzeczy, które warto o nich wiedzieć

Kiedy zaczynałem szkic tego artykułu już jakiś czas temu, bardzo chciałem napisać go z naciskiem na korzyści płynące z grania z nut — że są lepsze, że wymagają więcej skupienia przy grze i że nauka z tabów nie rozwija tak bardzo, jak robi to czytanie nut. Jednak czy aby na pewno? Czy powinniśmy sobie celowo utrudniać naukę? Mogą pojawić się głosy typu: “No, ale w tabach przecież nie ma nawet zapisu rytmicznego!” W zasadzie to w takiej zwykłej tekstowej formie przeważnie go nie ma, ale już od czasów Guitar Pro (o którym więcej tutaj) czy coraz bardziej popularnego Songsterra, możemy zobaczyć tabulaturę wraz z rozpisanym rytmem ścieżki instrumentalnej, a do tego możemy taką melodię nie tylko odsłuchać, ale także zwolnić i spróbować zagrać ją z podkładem lub metronomem. Lecz zapis rytmiczny to jedna z tych rzeczy, która jest zaczerpnięta bezpośrednio z zapisu nutowego! Więc nie lepiej jest zabrać się od razu za naukę nut? Czy ułatwienia takie jak taby nas “ogłupiają”? A może powinniśmy się uczyć jak najłatwiejszym sposobem, bo po co wynajdywać koło na nowo? Zapraszam do artykułu, gdzie odpowiem na te pytania.


1. Czym jest tabulatura?

Jako że chyba wszyscy kojarzą nuty, pięciolinię czy klucz wiolinowy, na początek wyjaśnię, czym w ogóle jest tabulatura. O istnieniu tabów najczęściej dowiadujesz się, gdy zaczynasz naukę gry na gitarze czy basie. Taby to, obok nut, kolejny rodzaj zapisu muzycznego, który można zapisać nawet w zwykłym edytorze tekstu, takim, jak notatnik. Nie wymagają one od nas nawet znajomości dźwięków na gryfie. Nic bardziej nie motywuje do kontynuowania swojej muzycznej przygody jak właśnie możliwość szybkiej nauki swojej ulubionej piosenki. I właśnie ta prostota ogromnie przyczyniła się do popularyzacji tego zapisu. Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, nie jest to jakiś bardzo nowoczesny zapis. Wręcz przeciwnie, pierwsze taby pojawiły się tak naprawdę już w średniowieczu, czyli wtedy kiedy kształtowały się także pierwsze zapisy nutowe. Oczywiście w innej formie niż dotychczas i niekoniecznie na gitarę, z którą przeważnie kojarzymy ją dzisiaj.

Wracając do dzisiejszych czasów, przykładowa tabulatura gitarowa zapisywana jest w ten sposób:

E |————-|
H |————-|
G |————-|
D |————-|
A |-0-2-3-5-|
E |————-|

O co w tym zapisie chodzi? Jak mamy go czytać? Litery ustawione pionowo po lewej stronie oznaczają struny, a konkretniej poszczególne dźwięki, do których struny powinny być nastrojone. Zanim jednak zaczniesz próbować grać melodię zapisaną w takiej formie, musisz zwrócić uwagę czy tabulatura nie jest zapisana w innym stroju! W powyższym przykładzie jest to standardowy strój gitary sześciostrunowej. Widok rzutuje nam na gitarę „z góry”. Struny EHGDAE zaczynające się od najcieńszych (wiolinowych e1, h, g) do najgrubszych (basowych d, A, E). Uwaga: w zagranicznych tabulaturach zamiast litery H będzie litera B!

Pionowe kreski są po prostu wyznacznikiem początku i końca. Czasem, gdy pojawiają się częściej niż na początku i końcu, oznaczają one takty. Liczby oznaczają progi, czyli dźwięki, które trzeba zagrać. “0” to pusta struna, 1 to pierwszy próg na tej strunie, 2 to drugi itd. Melodię czytamy tak jak tekst, czyli od lewej do prawej.


2. Taby a rytm

Korzystając z takich programów jak Guitar Pro lub Songsterr, możesz natrafić na skomplikowane figury rytmiczne nawet w bardzo prostych piosenkach. Dla kogoś niezaznajomionego z tym, jak zapisany jest rytm, mogą pojawić się niezrozumiałe terminy lub symbole, takie jak: ćwierćnuty, ósemki, szesnastki, a do tego pauzy, nuty z kropkami czy z legato itp. Jednak to właśnie taki dokładny zapis może Ci pokazać, jak odpowiednio zagrać dany rytm. Dzięki temu możesz zobaczyć, gdzie popełniasz błąd, np. zauważyć uderzenia, których nie grasz albo znaleźć miejsca, w których grasz coś za szybko lub niepotrzebnie wydłużasz frazę.

Tak samo przy zapisywaniu czegoś swojego, np. jakiegoś motywu, który wymyśliłeś, możesz w ten sposób precyzyjnie określić jego rytmikę. Oczywiście możesz też sobie to nagrać, jednak dopiero przy zapisie widać “czarno na białym” czy coś, co teoretycznie brzmi dobrze w Twojej głowie, nie koliduje z innym instrumentem, np. z perkusją. Jeżeli nie jesteś zainteresowany nutami, wyżej wspomniane programy pozwolą Ci w przystępny sposób zaznajomić się, chociaż z samym zapisem rytmicznym.


3. Po co Ci nuty?

Nuty to uniwersalny język wśród muzyków. Dużo sprawniejszym sposobem komunikacji jest przekazanie innemu muzykowi, jakie nuty grasz, niż jakie progi naciskasz. Dla gitarzysty lub basisty może to być wystarczające. Jeśli jednak w składzie masz np. klawiszowca, to będzie to dla niego całkowicie bezużyteczne.

Te dwie formy zapisu przyjęły się w różnych gatunkach muzycznych. Muzyka popularna czy riffy gitarowe w większości zapisywane są w tabach, a utwory klasyczne, jak np. flamenco czy standardy jazzowe lub partytury na orkiestrę zapisuje się w nutach. Muzycy w czasach, gdy nie mogli nagrywać własnego materiału, zapisywali swoje dzieła w nutach, aby jak najwięcej informacji zawrzeć na papierze. Jeżeli nie planujesz jednak grać klasyki, jazzu czy np. w big bandzie, to nuty przede wszystkim będą służyć Twojej własnej samorealizacji. Jeżeli chcesz jednak zagłębić się w specyfikę innych stylów muzycznych, to warto zainteresować się tym tematem. Nuty wybierane są także z innego powodu – zawierane są w nich uwagi dotyczące realizacji. Są to na przykład akcenty, przyspieszenia, zwolnienia, przytrzymania dźwięku itd.

Nauka nut jest skomplikowana i nawet jak opanujesz je w znacznym stopniu, zawsze jesteś w stanie znaleźć coś, co podwyższy poprzeczkę. Przeczytałem też gdzieś w internecie, że nauka nut pomaga w zatrzymaniu starzenia procesu mózgu — chociaż kto to wie? Pewnie trzeba by było to jakoś zbadać, ale wydaje się to bardzo prawdopodobne, skoro ich nauka wymaga dużego wysiłku. Dodatkowo moim zdaniem, satysfakcja po zrozumieniu i zagraniu, jest dużo większa niż w przypadku tabów. I chociaż dla mnie to są bardzo subiektywne odczucia, to uważam, że właśnie dlatego nie warto rezygnować z nauki nut!


4. Nuty, a teoria muzyki

Jeżeli chodzi o proces nauki, to nuty umożliwiają dużo szybsze poznanie dźwięków na gryfie oraz teorii muzyki. To wszystko przy nauce nut dzieje się bardzo naturalnie.

Po pierwsze: uczysz się znajomości gryfu. Żeby zagrać odpowiednią nutę, musisz najpierw wiedzieć, gdzie ten dźwięk się znajduje. Jest to na pewno jedna z rzeczy, która zniechęca do uczenia się, ale też świetna okazja, żeby utrwalić sobie położenie dźwięków na gryfie. W klasycznych utworach pozycje na gitarze najczęściej oznaczone są rzymskimi literami, co ułatwia zadanie, bo mamy wtedy tylko jeden dźwięk na gryfie, który możemy zagrać w danej pozycji.

Po drugie: kiedy zaznajomisz się bardziej z zapisem nutowym, zaczniesz zwracać uwagę na powtarzające się znaki przy kluczu (♯ i ♭) i dużo łatwiej będzie Ci następnie zrozumieć np. koło kwintowe. Dowiesz się dzięki temu, na jakiej zasadzie działają tonacje i jaki wpływ na nie mają te znaki.


5. Pozycja ręki na gryfie

W przykładzie w pierwszym punkcie mieliśmy dźwięki na 5. strunie A – 0, 2, 3 i 5. Znajomość nazw tych dźwięków pozwoli nam zagrać tę melodię na innych strunach lub w innej pozycji. W tym przykładzie te dźwięki to A, H, C i D. Zamiast pustej struny A możemy zacząć od piątego progu na najgrubszej strunie E. Ta melodia będzie wyglądać tak, jak w pierwszym przykładzie poniżej. Możemy też zmienić pozycję i przenieść ją o strunę niżej. Tak, jak jest to pokazane w drugim przykładzie:

E  |————-|                         E |————-|
H |————-|                         H |————-|
G |————-|          lub         G |————-|
D |————-|                         D |————-|
A |—-2-3-5-|                          A |———-5-|
E  |-5———-|                         E  |-5-7-8—-|

Tabulatury zatem ograniczają do pozycji, w jakiej trzeba zagrać dany fragment, a nuty dają nam swobodę w obraniu tego, jak coś zagrać. Jeśli znajdziesz dobrą tabulaturę, to może okazać się dużo bardziej pomocna niż szukanie odpowiednich pozycji na własną rękę.

Ten problem celnie opisał w jednym poście coversolutions, który tutaj przytoczę. (Więcej o autorze tego kanału dowiesz się tutaj). Odniósł się do piosenki Teen Town, napisanej przez wirtuoza basu, Jaco Pastoriusa, którą transkrybował na tabulaturę. Link do oryginalnego postu znajdziesz, klikając tutaj. Poniżej przetłumaczyłem go na język polski:

Rozpisując ścieżkę basu do Teen Town i uważnie oglądając materiały na żywo Jaco, rozumiem, jak ważne jest dobranie odpowiednich pozycji na gryfie i jakie różnice z tego wynikają. Granie na strunie G tej samej nuty nigdy nie jest takie samo jak zagranie jej na strunie A. Wszystkie te rzeczy muszą zostać uwzględnione i dlatego TABY są najlepszym sposobem, żeby rozwiać wszystkie wątpliwości i uzyskać lepszy wgląd w to, jak to osiągnąć. Czytam Essentials Jaco Book i ciągle widzę ZŁE pozycje ręki na tabulaturze. One zniechęcają cię do płynnej pracy ręki i odciągają Cię od oryginalnego sposobu grania. Szczerze mówiąc, wciąż trwam przy swoim stanowisku, w którym pokazuję samą tabulaturę na moich filmach (jednakże spora część dobrych muzyków nie jest skłonna do wykorzystywania tabów w celu uczenia lub uczenia się z nich). To jest podstawowy cel tego kanału. Poznanie pozycji ma również na celu poznanie fizycznej części twojego instrumentu.


Moje krótkie podsumowanie zamknąłbym słowami, że najważniejsze w tym wszystkim jest po prostu granie muzyki! Można przecież być muzykiem nie znając nut. Ja szczerze zachęcam do zapoznania się z nimi, bo widzę, jak bardzo mi to pomogło w graniu i jak poprawiło się dzięki nim chociażby moje poczucie rytmu. Nie lekceważyłbym też tabulatur, bo nawet na zaawansowanym etapie Twojej nauki, mogą bardzo dużo wnieść do Twojego grania. Szczególnym plusem w nich jest to, jak bardzo skracają one proces uczenia się utworów.

Kiedyś postanowiłem przestać czytać taby, a nut nie miałem ochoty się jeszcze uczyć i starałem się wszystko grać ze słuchu. Bardzo wtedy się z tym zmagałem i nie nauczyłem się wielu nowych rzeczy w tamtym okresie. Po latach doszedłem do wniosku, że każde zamknięcie się na jakąś możliwość rozwoju może bardzo negatywnie na niego wpłynąć, szczególnie jeżeli masz braki w podstawach. A mając tak szeroki dostęp do materiałów w internecie, dlaczego mamy z nich nie korzystać?

Jan Pieczonka
Basista w No Lifeline. Udzielał się także w innych projektach oraz orkiestrze. Przygodę z muzyką rozpoczął w 2008 roku. Gra też na gitarze, basie i od czasu do czasu na fortepianie. Ukończył Edukację Artystyczną w zakresie sztuki muzycznej na Uniwersytecie Śląskim w Cieszynie.

Komentarze (2) “Tabulatury czy nuty? — 5 rzeczy, które warto o nich wiedzieć

  1. Sprawa jest bardzo prosta – jeśli gitara jest dla Ciebie pasją i hobby, ale nie zamierzasz iść dalej poza graniem przy ognisku tabulatury czy granie ze słuchu jest ok, ale jeśli myślisz o czymś więcej bez nut po prostu się nie da.

    1. No właśnie sprawa nie jest taka prosta. Da się daleko zajść bez nut, a nawet w dalszym rozwoju tabulatury nie są złym rozwiązaniem. Najlepiej nie zamykać się na nic i starać się rozwijać w wielu kierunkach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.